Funchal wczoraj po południu przekształcił się w scenerię przypominającą Sajgon, z powodu dużego ruchu motocykli i skuterów. Zjawisko to, zbiegające się z Rajdem Madery, doprowadziło do masowego zajęcia chodników i ulic miasta.
Artykuł zauważa, że łagodny klimat, pofałdowany teren i zwinność w ruchu miejskim przyczyniają się do popularności pojazdów dwukołowych. Niewłaściwe parkowanie blokuje jednak przejście dla pieszych i osób o ograniczonej mobilności, a liczba wypadków z udziałem motocykli znacznie wzrosła na wyspie.
Dodatkowo wspomniano o niebezpiecznych manewrach niektórych motocyklistów i stałym hałasie z modyfikowanych wydechów, który zakłóca spokój mieszkańców i przechodniów. Sytuacja jest przedstawiana jako niepokojący trend z negatywnymi skutkami dla jakości życia w mieście.