Mieszkanka Madery, Ermínia Pinto, przeszła amputację prawej ręki po tym, jak została uratowana żywa, prawie 24 godziny po uwięzieniu pod gruzami zawalonego budynku w Wenezueli.
Incydent miał miejsce w Catia La Mar, La Guaira, w wyniku silnych trzęsień ziemi, które nawiedziły kraj w środę. Według Correio da Manhã, Ermínia Pinto, dyrektor Luso-Venezuelan Centre Folklore Group of La Guaira, doznała poważnych obrażeń zmiażdżeniowych.
Pani Pinto pozostaje w szpitalu, dochodząc do siebie po urazach. Jej syn, Juan Pinto, uruchomił internetową kampanię zbiórki funduszy na pokrycie kosztów leczenia matki, opisując doświadczenie jako bardzo trudne i wskazując, że środki zostaną przeznaczone na leki, konsultacje i bieżące leczenie.




