Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił porozumienie z Rosją dotyczące importu oleju napędowego, co stanowi odwrót od amerykańskiej polityki sankcji wobec Moskwy. Porozumienie przewiduje początkowo dostawy 300 tys. ton dla rynku amerykańskiego i światowego.
Administracja uzasadnia tę decyzję chęcią obniżenia cen paliw w USA. Ogłoszenie padło jednak zaledwie kilka tygodni po podpisaniu ustawy nakładającej cła i sankcje na kraje kupujące rosyjskie produkty energetyczne, co uczyniło tę zmianę kursu bardzo kontrowersyjną.
Departament Skarbu wydał tymczasową licencję zezwalającą na sprzedaż, transport i import tego paliwa do 7 kwietnia 2027 roku. Prawnicy i parlamentarzyści wątpią jednak, czy licencja prezydencka może unieważnić zakaz uchwalony przez Kongres. Decyzja spotkała się z krytyką zarówno republikanów, jak i demokratów oraz szefowej unijnej dyplomacji Kaji Kallas.