Atak powstańców na obóz turystyczny powiązany z trenerem piłkarskim Carlosem Queirozem w prowincji Niassa na północy Mozambiku spowodował co najmniej jedną ofiarę śmiertelną i zmusił około dwóch tysięcy osób do ucieczki z domów, jak podają lokalne władze cytowane przez portugalską prasę.
Zbrojna wyprawa, przypisywana podejrzanym powstańcom, zniszczyła infrastrukturę, podpaliła budynki i pogłębiła klimat niepewności w regionie, który już wcześniej charakteryzował się cyklami ekstremalnej przemocy. Atak miał miejsce w Coutada de Marangira, dystrykt Marrupa, gdzie znajduje się obóz safari Mozambique Wild Adventures (MWA), projekt turystyczny i konserwatorski, którego Carlos Queiroz jest współwłaścicielem i inwestorem od ponad dekady.
Carlos Queiroz, obecny trener reprezentacji Ghany, oświadczył prasie, że według obejrzanych zdjęć "cały obiekt został podpalony", podkreślając skalę zniszczeń projektu, w który zainwestował miliony dolarów. Trzech amerykańskich turystów przebywających na miejscu zostało bezpiecznie ewakuowanych. Około 15 pracowników obozu również opuściło teren. Region Niassa i sąsiednia prowincja Cabo Delgado doświadczają ataków grup powstańczych powiązanych z ekstremistami, obejmujących porwania, grabieże i niszczenie infrastruktury.